Miesięczne archiwum: Październik 2017

Polecam na jesienne wieczory z dziećmi lub wnukami

Jestem pod wrażeniem . Kupiłam książkę dla mojego sześcioletniego wnuka,ale musi jeszcze poczekać. Myślę ,że grupa wiekowa to najmniej 9 lat. Wspaniała opowieść o czasie i jego złodziejach , którą tak naprawdę powinni przeczytać wszyscy dorośli , którzy ciągle gonią, nie mają na nic czasu, nawet dla własnych dzieci.Wątek lekko kryminalny sprawia ,że czyta się nie mogąc oderwać się od akcji. Podziwiam autora za niesamowitą wyobraźnię i mądrość. Bohaterkę polubimy od razu . Choć muszę przyznać ,że pierwsze rozdziały minimalnie się dłużyły za to potem zostałam wciągnięta bez reszty w świat Mistrza Hory i Momo . Polecam na wspólne czytanie z dziećmi , doskonały punkt wyjścia do rozmów o ważnych dla każdego z nas sprawach i na zatrzymanie się w codziennej gonitwie choćby na chwilę lektury.

Zanim kupisz coś nowego

 

Zanim coś kupisz, zastanów się, czy ta rzecz:

-nadaje się na trzy różne pory roku

np.koszulowa bluzka może spełniać rolę letniego żakietu na sukience na ramiączka, noszona z kamizelką to dobry pomysł na jesień i wiosnę i z grubym kardiganem na zimowe chłody

 

-pasuje do trzech rzeczy, które już masz

np. sweter typu kardigan będzie pasował do dżinsów, spodni w kratkę i ołówkowej spódniczki

-nadaje się na trzy różne okazje

np. czarne spodnie możesz nosić z ozdobną bluzką na imprezę, z t- shirtem i sweterkiem na co dzień i z żakietem do pracy

To tzw.  prawo potrójnego zastosowania.

Tak naprawdę zwykle nosimy zaledwie około 15 % naszych ubrań. Nie wnikając w procenty, uważam, że nie trzeba zbyt skomplikowanych wyliczeń matematycznych, by tę zasadę potwierdzić; wystarczy dokładnie przyjrzeć się własnej szafie, a okaże się, że jej zawartość znacznie przekracza nasz „ubraniowy” repertuar.

Warto więc przyjrzeć się kilku rzeczom, które nosimy najczęściej. Co powoduje, że je tak lubimy – wygoda, kolor, dobry fason? A teraz obejrzyjmy rzeczy, które nosimy rzadko. Czy są niemodne, mają zły kolor, rozmiar, nie są w naszym stylu, ale są za dobre, żeby je wyrzucić? Może ten właśnie żakiet podobał ci się u koleżanki, a sweterek, którego nie cierpisz, dostałaś od mamy i boisz się ją zranić, nie pokazując się w nim. W takiej sytuacji najlepiej powiedzieć, że np. w pracy narzucono ci styl zgodny z określonymi zasadami, w związku z czym sama musisz kompletować swoją garderobę.

Możesz zastosować czynnik CCN czyli cena do częstotliwości noszenia, np.:
-płaszcz za 500 zł nosisz codziennie przez 6 miesięcy (średnio 24 tyg.):
500/24= CCN = 20,80zł
-koronkowa bluzka za 200 zł noszona cztery razy w roku:
200/5 = CCN = 50 zł

Jak widać z powyższego przykładu warto inwestować w rzeczy noszone częściej.

Przeglądając szafę musimy pamiętać o dbałości o garderobę:

  • sprawdzać guziki i nitki,
  • wieszać poszczególne części ubioru na odpowiednich wieszakach, aby nie traciły fasonu,
  • kontrolować czystość,
  • oddawać do pralni rzeczy, których nie powinno prać się w domu. Pamiętam swój eksperyment z kurtką, która po upraniu w domu skurczyła się i tak wygniotła, że nie nadawała się już do niczego. Każda z nas ma pewnie takie doświadczenia,
  • używać szczoteczki – golarki do zmechaconych swetrów.

A więc do dzieła, a słowa „ja nie mam co na siebie włożyć” niech pozostaną dla nas tylko refrenem piosenki.

Zdjęcia kolekcja Orsey