Trzy pokolenia i radość bycia razem

pokolenia
Jadę autokarem. Przede mną jeszcze 18 godzin podróży. Wyciszający szum, wspaniałe widoki za oknem, koniec lata, mnóstwo odcieni zieleni. Przede mną wijąca się autostrada. Zawsze w autokarze przypomina mi się film Hair i piosenka Good Morning Starshine

Szczęście, euforia! Co nas spotka ?

Fajny czas na przemyślenia. Tak szybko minęło 11 dni pobytu z dziećmi w Luksemburgu. Mnóstwo obrazów nakłada się na siebie, rozmowy o tylu sprawach – trudno je poukładać.

Radość bycia z dziećmi i wnukiem. Tyle można czerpać od siebie nawzajem. Tak wiele chciałoby się im przekazać, doradzić, uchronić przed naszymi dawnymi błędami. Trzy pokolenia. Każde ma swój świat. Tam skąd my wracamy oni dopiero idą. Ale od nich możemy czerpać energię do działania i odwagę, bo trudne dla nas przedsięwzięcia im wydają się banalnie proste. A od tego najmłodszego- mojego ukochanego Filipa, super inteligentnego trzylatka  umiejętność wyrażania emocji- radość i złość, chcę- nie chcę dobrze -źle, śmiech i płacz. Pełna naturalność i spontaniczność. Jak dobrze móc stać się znów na chwilę dzieckiem podczas wspólnego wąchania kwiatków czy ratowania zagrożonej  gąsienicy, która wyszła nieopacznie na drogę, po której jeżdżą rowery. Trzy pokolenia i radość bycia razem.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.