O-powiastki lekko terapeutyczne „Dajcie sobie czas, wolność, staranność i uważność”-część trzecia

 

Pomocnicy żywiołów wykonując swoje codzienne zadania często zapominali w jakim celu powołał ich Władca Świata.

Raz w roku jednak Żywioły zapraszały wszystkich swoich ludzi, aby wspólnie rozwiązać nurtujące ich problemy, aby odpowiedzieć na pytania i opracować strategię działania na najbliższy rok.

Na przełomie kwietnia i maja, w czasie przesilenia słonecznego, które od wieków wiąże się ze zwycięstwem światła nad ciemnością Ogień gromadził swoich pomocników. Przybywali tłumnie wojownicy i ich kobiety. Wygaszone ogniska, zapalane tej nocy na nowo miały zapewnić trwałość ognisk domowych.

Przed Ogniem stanęły pary. Pierwsza z nich zbliżyła się śmiało.

– Czego oczekujecie ode mnie – zapytał Ogień

– Oczekujemy twojej pomocy. Jesteśmy razem od wielu lat i wydaje się nam ,że coś zaczęło się psuć- zaczął mężczyzna.

– Mamy wrażenie, że przestajemy się rozumieć- dodała kobieta.

– Poradź nam Ogniu co zrobić, aby odnaleźć to, co zgubiliśmy, łączącą nas do niedawna więź.

Ogień błysnął i zamyślił się.

-Myślę, że wiem, co was trapi. Obserwuję was bowiem od dłuższego czasu i dodam ,że nie tylko wy macie ten problem. Oto moja rada.

– Ty mężczyzno po skończonym zadaniu, kiedy osiągnąłeś już wyznaczony cel, odłóż broń, wycisz swój umysł i daj kobiecie nie tylko swoją namiętność i żar, ale wysłuchaj tego, co chce ci opowiedzieć, o czasie, gdy na ciebie czekała, o jej pragnieniach i marzeniach.

Ty zaś kobieto kiedy twój wojownik powróci z pola bitwy daj mu czas, aby mógł nacieszyć się swoim zwycięstwem zatrzymaj się, nie pędź w swoich planach. Jeśli zaś poniósł porażkę nie wypytuj, nie krytykuj, odczekaj aż sam zechce ci opowiedzieć o swojej walce. Jeśli nie będzie jednak chciał mówić nie nalegaj. Pomilcz razem z nim. Dajcie sobie czas.P1310118 Ty mężczyzno daj sobie czas, aby wysłuchać kobiety, ty kobieto cierpliwie czekaj aż zakończy się pewien etap. To moja rada.

Ludzie odeszli zamyśleni z nadzieją w sercach i postanowieniem poświęcaniu sobie czasu i uwagi.

Woda organizował swoje spotkanie w Nocy Świętego Jana. Od tego bowiem dnia otwierała się i pozwalała kąpać w swoich nurtach, dając orzeźwienie w czasie letnich upałów.

Odkrywcy wraz ze swoimi kobietami przybyli licznie. Nieśli wyniki swoich odkryć, wynalazków i twórczości, aby pochwalić się tym, co zrobili w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Ich kobiety niosły wianki, które w podziękowaniu chciały podarować wodzie.

Woda szumiała cicho zachęcając pomocników do rozmowy. Jeden z odkrywców i jego kobieta stanęli na brzegu i przeglądając się w krystalicznej tafli zagadnęli wodę.

-Powiedz nam Wodo co robić, aby znaleźć szczęście w życiu razem, ponieważ mamy wrażenie, że czegoś nam brakuje.

Woda zafalowała. Mówiła cicho, musieli więc zbliżyć się do niej tak blisko, że zobaczyli swoje twarze.

-Tajemnicą szczęścia was jako pary są dwa okręgi, jak koła, które tworzą się na mojej powierzchni. Jedno z kół należy do ciebie- zwróciła się do mężczyzny- drugie kobieto jest twoim kołem. To symbol życia każdego z was. Tak jak koła na wodzie nigdy nie zachodzą całkiem na siebie, tak i wasze powinny się tylko uzupełniać. Nie mogą się całkowicie pokrywać, bo to by znaczyło, że któreś z was żyje życiem drugiego. Wspólna część to ta, która należy do was obojga, część poza tym obszarem to wasza wolność.

Nie zmuszaj mężczyzno kobiety, aby żyła twoim życiem, choć jest tak twórcze i ciekawe, ona też potrafi stworzyć coś, co może cię zadziwić.

Ty kobieto trzymaj strzemię swojemu odkrywcy, ale nie zapominaj o sobie Wszak powietrze jest wodzie nieodzowne, potrafi jednak nie tylko napędzać jej bieg, ale poruszać liście i kłosy zbóż, dawać wytchnienie w ciepłe dni i przepędzać chmury gromadzące się nad głowami.

– Dajcie sobie wolnośćIMG_0641

Ludzie spojrzeli na siebie. Mężczyzna rzucił mały kamyk w wodę i przyglądał się kółkom na jej powierzchni. Potem wziął kobietę za rękę i odeszli, aby cieszyć się nocą tu i teraz.

Ziemia zgromadziła swoich pomocników nieco później, 23 września w okresie równonocy jesiennej na zakończenie żniw. Nieśli na jej święto plony swej pracy. Ziemia ubrana w piękny wieniec zasiadła w ogrodzie i czekała na gości. Osadnicy wraz ze swoimi kobietami stawili się gromadnie. Jedna z par wysunęła się naprzód i jako pierwsza podeszła do ziemi.

-Czy mogę wam w czymś pomóc-zapytała ludzi

-Tak Ziemio, pomóż nam uczynić nasze życie bardziej interesującym. Męczy nas bowiem monotonia codziennego dnia.

Ziemia wyglądała na zdziwioną Po chwili namysłu rzekła:

-Coś, co nazywacie monotonią jest odwiecznym porządkiem tego świata. Pory roku następują po sobie Jest czas siania, dojrzewania, zbiorów i odpoczynku. Waszym problemem jest to, że nie potraficie dostrzec piękna w świecie, który was otacza, w waszej codzienności. Ile razy mężczyzno podarowałeś swej kobiecie bukiet kwiatów zebranych na łące?

Mężczyzna spojrzał zdziwiony.

– Ile razy ty kobieto gotując wspaniałe warzywa czy owoce włożyłaś w to serce nie myśląc jednocześnie, że się ciągle poświęcasz?

Kobieta spuściła wzrok.

-Dajcie sobie piękno- i urwawszy dorodne jabłko ze swojego naszyjnika podarowała je ludziom. Jabłko miało czerwony kolor, kusiło zapachem, a jego skórka przy dotknięciu przypominała aksamit. Ludzie odeszli trzymając wspólnie jabłko, każde z nich było przecież jak połowa tego owocu.IMGP4474

Powietrze w postaci wiatru krążąc w czasie spotkań nad pozostałymi trzema żywiołami i odwiedzającymi ich ludźmi pomyślało:

-Chcę mieć też swój dzień. Mam w sobie tyle energii. Mogę przecież napędzając wiatraki, dawać światło, poruszać wodę, rozniecać ogień i chłodzić rozpaloną ziemię.Turbiny-Wiatrowe-Na-Polach-medium#1308

I tak długo kręciło się wśród ludzi, aż myśli skłębiły się w ich umysłach i postanowili, że co rok będą obchodzić na świecie święto wiatru.

Na święto powietrza przybyły pozostałe żywioły i wszyscy ich pomocnicy wraz z kobietami, które były dla nich właśnie jak powietrze.

Wiatr przybrał postać nieokreśloną, nie miał granic, rogów ani kantów prostych. Jego kształt obejmował wszystko, jakby były to rozsypane ułamki przestrzeni. Na moment zamarł w bezruchu a potem zaszumiał śpiewnie.

– Dziś moje święto. Chce byście wszyscy byli tak szczęśliwi jak ja. Jeśli dacie sobie staranność i uważność, wolność działania, poświęcicie sobie wzajemnie czas i spróbujecie odnaleźć piękno w każdym drobiazgu moje marzenie się spełni.

Ci, którzy wysłuchali życzeń powietrza i wprowadzili je w życie odnaleźli wielki skarb- tajemnicę czterech żywiołów.Gruzja3

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.